Wg Martina Caparrosa…

W Meksyku od czasu podpisania umowy o wolnym handlu z USA rynek zalała kukurydza subsydiowana. Zboże to stanowi w Meksyku podstawę wyżywienia znacznej części ludności. Miliony rolników zostały bez pracy. Kukurydza przestała być opłacalna, więc sporo rolników przerzuciło się na uprawę marihuany. W 2008 r. obszar uprawy marihuany przewyższył obszar uprawy kukurydzy: 9 mln ha – 1/3 całego obszaru Meksyku.

Do tego dochodzi sprawa subsydiowania produkcji rolnej. Coraz rzadziej jest to rodzina farmerska jak w wielu amerykańskich filmach, coraz częściej są to wielkie firmy takie jak ABCD. 70% subsydiów trafia do 10% odbiorców – wielkich producentów kukurydzy, pszenicy i soi – lobbystów.

Hasła „rynek zadba o poprawę waszych warunków życia” doprowadziły do wyparcia rodzimych towarów przez tańsze, ze względu na dotacje, towary z bogatego świata. Do tego należy dodać protekcjonizm najbogatszych krajów i ograniczony eksport produktów rolnych na rynek np. Unii Europejskiej.

W 2012 r. bogate kraje przeznaczyły 275 mld USD na subsydia dla producentów rolnych. Jeśli producent nie osiąga zysków uważanych za normalne – z powodu suszy, powodzi – rząd wyrównuje mu straty. W bogatych krajach subsydia dla rolnictwa mają decydujące znaczenie – w Szwajcarii stanowią 68% wszystkich dochodów, w Japonii 50%, w UE około 30%, w USA blisko 20%. Wielcy producenci zgarniają wielkie kwoty.

Co PIĘĆ sekund gdzieś na świecie umiera z głodu 1 dziecko.

Dodaj komentarz